Osoba podróżująca służbowo
Bliskość rynku, urok miejsca, bluszcz na ścianie hotelu, jajecznica na śniadanie
W hotelu było zimno, przeokrutnie zimno, brak koca i brak recepcji w nocy, żeby można było poprosić o ekstra kołdrę/koc - grzejniki były zimne, chociaż na zewnątrz było maks kilka stopni.
W łazience brak żelu pod prysznic i niewygodna półka na ustawienie kosmetyków pod prysznicem (zwykła mydelniczka).
Mimo, że miałam parking, nie byłam w stanie go znaleźć, bo nie było sensownych oznaczeń, gdzie jest wjazd (ponoć gdzieś w podwórzu), ostatecznie zaparkowałam przy ulicy.
Na śniadanie była dobra jajecznica - półmisek wędlin/sera itp - nieciekawy, z warzyw tylko pomidor i ogórek i to lekko przywiędłe. Brak mleka bez laktozy do kawy. Jadalne lecz niesmaczne pieczywo.
Uprzejma Pani z recepji, która jednocześnie podawała śniadanie - to na plus.
